Nastanie taki poniedziałek, kiedy obudzisz się trochę starsza i trochę bardziej doświadczona.
Silna jak nigdy wcześniej, ale i znacznie spokojniejsza.
I to będzie ten dzień, kiedy z pełną świadomością powiesz do siebie:
„Dokonałaś tego. Choć wszyscy wątpili. Choć nie było wsparcia, braw i troski.”
Ale wiem, że los miał na mnie taki plan.
A ja w pełni mu ufając staję dziś przed lustrem i mówię:
„Przecież Ty nawet nigdy o tym nie marzyłaś…”
A marzyć trzeba. I wierzyć.
Nawet jeśli jesteś na tej drodze sama.
