Informacja dla nowych osób – pieczywa nie lubię i nie jem od dziecka.
Ale wiecie, że to nie chleb sprawia, że się tyje, a jego nie jedzenie cudownie odchudza, prawda?

Wracając do śniadania…

Gdyby była opcja jajecznicy (nie było jej w tym hotelu na bufecie), to jeszcze znalazła by się tam jej solidna łyżka.

Wielkość porcji zależy od 2 czynników

  1. ILOŚĆ SPOŻYWANYCH PRZEZ WAS POSIŁKÓW. Jeśli jem 2 lub 3 posiłki dziennie, naturalne jest, że są one większe. U mnie zawsze sprawdzała się mniejsza ilość dużych posiłków.
  2. GĘSTOŚĆ ENERGETYCZNA PRODUKTÓW NA TALERZU (czyli inaczej kaloryczność). Im mniej kaloryczne produkty (twaróg, chuda wędlina, jajka, warzywa, niesłodzone jogurty czy serki), tym większa objętość porcji.

W swoim gabinecie uczę Was komponować posiłki dostosowane do Waszych preferencji i stylu życia.
Pamietajcie, że tylko INDYWIDUALNE podejście do diety i praca nad dostosowaniem jej do Was w taki sposób, by była “wygodna” sprawdzi się długofalowo.

Również po okresie redukcji.