Informacja dla nowych osób – pieczywa nie lubię i nie jem od dziecka.
Ale wiecie, że to nie chleb sprawia, że się tyje, a jego nie jedzenie cudownie odchudza, prawda?
Wracając do śniadania…
Gdyby była opcja jajecznicy (nie było jej w tym hotelu na bufecie), to jeszcze znalazła by się tam jej solidna łyżka.
Wielkość porcji zależy od 2 czynników
- ILOŚĆ SPOŻYWANYCH PRZEZ WAS POSIŁKÓW. Jeśli jem 2 lub 3 posiłki dziennie, naturalne jest, że są one większe. U mnie zawsze sprawdzała się mniejsza ilość dużych posiłków.
- GĘSTOŚĆ ENERGETYCZNA PRODUKTÓW NA TALERZU (czyli inaczej kaloryczność). Im mniej kaloryczne produkty (twaróg, chuda wędlina, jajka, warzywa, niesłodzone jogurty czy serki), tym większa objętość porcji.
W swoim gabinecie uczę Was komponować posiłki dostosowane do Waszych preferencji i stylu życia.
Pamietajcie, że tylko INDYWIDUALNE podejście do diety i praca nad dostosowaniem jej do Was w taki sposób, by była “wygodna” sprawdzi się długofalowo.
Również po okresie redukcji.