Ten rok kończę formą życia.
Był to rok:
🏋️♀️ 6-7 dwugodzinnych treningów siłowych tygodniowo
🍗 180-200 g białka dziennie
🛌 8 godzin snu i powiadomień wyłączonych od 20.30
Nowa pasja życia, nowi ludzie, nowe miejsce.
To rodzaj radości i spełnienia, jakich nie znałam wcześniej.
W styczniu słyszałam, że to pewnie chwilowy zryw.
Ale moje życie dalekie jest od pochopnych decyzji czy przerwanych działań.
Albo, żebym nie spodziewała się spektakularnych efektów po zaledwie roku.
A dla mnie takie właśnie są. Bo nigdy w życiu nie miałam takiej sylwetki.
W styczniu waga 70 kg.
Dziś 73 kg.
Ale waga nie ma już dla mnie żadnego znaczenia.
Sylwetka plus siła. To mój nowy cel.