Z upływem czasu marzenia trochę się zmieniają, wiecie?
Dziś moim priorytetem jest spokój. Ten w sercu i w głowie.
Z pięknymi ludźmi przy boku i zdrowiem, które doceniam jak nigdy wcześniej.
Z porankami zaczynającymi się treningiem i kawą tuż po.
I z zimnym noskiem na policzku przed snem.
Bo nie każdy luksus ma metkę.